„Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans” A. J. Baime

1 sierpnia 2019

Motoryzacja znajduje się głównie w kręgu zainteresowań mężczyzn. Jest to niezmienne od dziesięcioleci, choć trzeba przyznać, że teraz częściej się zmienia. Kobiety równie chętnie zajmują się naprawą i mechaniką pojazdów, co przynosi im niewątpliwą przyjemność. Jednakże historia motoryzacji, pierwszych samochodów, wyścigów i innych rzeczy związanych z tą dziedziną zapisana jest przez mężczyzn. Podobnie jak historia firm i przedsiębiorstw zajmujących się produkcją najpopularniejszych marek samochodów. Rynek motoryzacyjny zapadnięty jest więc przez tę płeć, która silnie trzymają w ryzach od wielu lat. Jeśli udział mężczyzn jest tak silny w tym przemyśle, to z całą pewnością pojawił się tam ogrom rywalizacji podejmowania konkurencji. Niekoniecznie pojawia się to w relacjach damskich. Tymczasem wszystkie marki rywalizują ze sobą o palmę pierwszeństwa i najlepsze wyniki sprzedaży. Działo się tak od zawsze, ponieważ stawką są ogromne pieniądze. Podejmowano różne działania i zachowania, które miałyby doprowadzić do osiągania wyznaczonych najwyższych celów. Nie zawsze były to działania bezpieczne. Czasem wiązały się z zagrożeniem życia lub zdrowia. najczęściej osób zajmujących się testami poprawności działania pojazdów lub uczestniczących w jazdach próbnych. Ryzyko było wliczone w cenę. Zgodnie z powiedzeniem po trupach do celu. Dzisiaj możemy dowiadywać się o tych niełatwych historiach z filmów i literatury. Jednym z takich opisów zajmuje się A. J. Baime w „Szybcy jak diabli. Rywalizacja Forda i Ferrari o zwycięstwo w wielkim wyścigu w Le Mans . Czego można dowiedzieć się z tej książki ukazującej się nakładem wydawnictwa Znak Literanova?

Rywalizacja, zwycięstwo i wielkie wyścigi

Historia zaczyna się w latach sześćdziesiątych, kiedy odbywały się wyścigi samochodowe w Le Mans. Stały się ona polem rywalizacji dwóch przodujących firm w przemyśle motoryzacyjnym. Mowa tutaj o Amerykaninie Henrym Fordzie II oraz włoskim konstruktorze Enzo Ferrarim. Obaj doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że najlepszym nośnikiem reklamy dla ich produktów będzie zwycięstwo na torze wyścigowym. Rządziła nimi ambicja, chęć rywalizacji i ogromna potrzeba zwycięstwa. Stawką były miliony dolarów oraz życie rajdowych kierowców. Obaj ponieśli ogromne straty w ludziach. Z książki można dowiedzieć się między innymi, że w trakcie wyścigów ginął nawet co czwarty uczestnik. Plamy z oleju mieszały się tam z krwią. Książka jest zbiorem opowieści o ambicji i innowacjach technicznych. Narodzinach historycznego Forda GT40 oraz Formuły 1. Na pierwszym miejscu jest to jednak historia o odważnych kierowcach przekraczających granicę prędkości i ryzyka.